Czy to naprawdę moje marzenie?

O marzeniach warto mówić. Marzenia to coś, co nas napędza, ale… czasem trzeba zadać sobie pytanie: „Czy to naprawdę moje marzenie?”

W pracy jako coach często słyszę:
„Chcę, ale…”
Chcę zacząć biegać, ale nie mam na to czasu.

Osobiście wolę inną formułę:
„Chcę… i…”
Chcę zacząć biegać i wyznaczę sobie pierwszy dzień treningu w tym tygodniu.

Jestem działaczką. Dla mnie marzenia to zadania – z sercem, ale i z planem. Dlatego napisałam e-booka, który pomoże Ci konkretnie zabrać się do realizacji marzeń.

Najczęstszą przyczyną, dla której ludzie nie realizują swoich marzeń, jest brak konkretnego planu lub strach.
Czasem wystarczy jedna rozmowa, by zmienić perspektywę. Nieraz sesje coachingowe kończą się słowami moich klientów:
„Przecież to jest proste!”
I wtedy ruszają dalej – z celem, planem i odwagą. Uwielbiam ten proces.

Poznajcie Krystynę: marzenie o grze na gitarze

Moim marzeniem jest grać na gitarze.
– A masz gitarę?
Nie.
– Kiedy pojawiła się myśl o tym marzeniu?
Z kilka lat temu.
– Co zrobiłaś w tym kierunku, żeby przybliżyć się do marzenia?
Jeszcze nic.

 

Pytanie:

Czy granie na gitarze to naprawdę marzenie Krysii, czy jednak nie?
Jak bardzo utożsamiasz się z tą sytuacją?

O jednym skreślonym marzeniu

Mam swoją listę marzeń. Jest długa, tworzę ją od lat – dopisuję, modyfikuję, skreślam. Jednym z marzeń, które kiedyś się pojawiło, był lot paralotnią. Brzmiało ekscytująco. Niedawno los zapukał, gdy znajomy zapytał:

„Anita, chciałabyś polecieć 31.05.2025?”

„Tak, pewnie!” – odpowiedziałam z ogromnym uśmiechem. Bo przecież to moje marzenie, prawda?

Kilka godzin później zaczęłam się temu przyglądać i poczułam… nie.
Nie czuję już ekscytacji. Brak tych „motylków” w brzuchu, które czuję, gdy coś naprawdę mnie pociąga. Fajnie byłoby polatać – ale to nie to.

Z pełną świadomością powiedziałam:
„Dziękuję, ale jednak nie. To nie moje.”
I z lekkością skreśliłam to „marzenie” z listy.

To był piękny moment – nie dlatego, że zrezygnowałam, ale dlatego, że zrobiłam to w zgodzie ze sobą. Już nie trzymam się kurczowo starych idei tylko dlatego, że kiedyś były ekscytujące. Dziś pozwalam sobie zmieniać zdanie, tyle razy, ile chcę.

Zadanie dla Ciebie:

  1. Wypisz wszystkie swoje marzenia na kartce.

  2. Zastanów się, które z nich są naprawdę ważne.

  3. Wybierz 3 najważniejsze marzenia, które chciałbyś/chciałabyś ruszyć.

  4. Popatrz na resztę marzeń i zastanów się, czy one są naprawdę Twoje.

Jeśli chcesz, możemy to zrobić wspólnie! Zapraszam na sesję coachingową.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *